Słodko w ustach

Dzisiaj wstawię wpis o Nalewce Krówkowej (tak pozostając w temacie imprezowym)

Generalnie kiedyś tam, w grudniu przegrałam z K. grę w skrable. W nagrodę miałam mu zrobić nalewkę. Jakoś wcześniej nie było okazji, on chciał owocową…ale nie będzie owocowej, trudno. Po co czekać na nią pół roku skoro można od razu pić? ;)

Moja mama dała mi 0,7 kg krówek. Jak już wspominałam, odchudzam się więc pozbyłam się i krówek i zrobiłam zaległą nalewkę.

Składniki:

  • 0,7 kg krówek
  • łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • łyżeczka cukru wanilinowego
  • 80 g masła
  • mleko
  • 0,5 l wódki

Na małym ogniu gotujemy mleko, masło i krówki. Na początek dajemy 4 łyżki mleka, a potem podczas gotowania dolewamy tak, aby nie była masa za gęsta. Mieszamy energicznie, aż będzie jednolita masa. Na koniec dajemy cukru waniliowego i kawy, wciąż mieszając.

Zostawiamy do ostygnięcia.

Powoli dolewamy wódkę mieszając energicznie, aż się dokładnie zmiesza. Przelewamy do butelek ( uwaga! tego wyjdzie aż litr więc w pogotowiu lepiej mieć dwie butelki! xD ). Odstawiamy w chłodne miejsce – może być lodówka. Im dłużej postoi tym jest lepsze ;)

Reklamy